2006-04-14 17:49:15
*
Nie chce mi się.

2006-01-17 16:11:25
137.
Zaniedbałam mojego słodkiego blogaska, bo mi się odechciało marudzenia do wszystkich, teraz wybieram sobie konkretne ofiary i im godzinami jęczę, jaki to świat jest niesprawiedliwy i różne takie. (Bo jest.)
Tak więc w międzyczasie wydarzyło się dużo, a ja na zmianę jestem nastką w depresji albo źle wychowaną córką. Albo jedno i drugie jednocześnie. Było też kilka miłych dni, chociażby 13-15.01.2005 się do nich zaliczają (w pewnym stopniu to Jej zasługa; the smiths koło drugiej w nocy, kucyki pony, Narnia w kinie boska; cynamonowe ciasteczka). Ale nie tylko. Jak również, jeżeli cały rok ma być taki jak pierwszy stycznia to powinnam jak najszybciej uciec gdzieś daleko. Co nie zmienia faktu, że odwiedziny znajomych-z-grona są strasznie fajne („życzę nas sobie w lepszych okolicznościach, next time”) i rozmowy międzymiastowe też. Resztę sylwestra przemilczmy.
Oczywiście fakt, że daty w zeszytach kończę teraz ‘06’ a nie ‘05’ nic nie zmienił, a roku 2005 nawet nie warto podsumowywać (chyba, że jeżeli chodzi o płyty).
Czyli nic ciekawego, czekam na lepsze czasy, trochę chodzę do kina, czytam mało książek, ostatnio prawie wcale nie bywam na koncertach, ale to ostatnie nadrobię, bo w ramach bycia zbuntowaną nastolatką kupiłam sobie bilet na depeche mode do Katowic bez zgody i wiedzy rodziców. Niech już będzie marzec.
Ale mimo wszystko, wciąż jest kilka osób, które lubię, jak również trochę planów na przyszłość, których nigdy nie uda mi się zrealizować.

skomentuj

2005-12-22 23:52:35
136. Ponieważ wyjeżdżam, to...
Wesołych Świąt.

 

 

 

up down

 

puk puk

(mejl)


*




 

power by

blog.pl

milkshake dizajn by Red